Archiwa miesięczne: Styczeń 2012

POTYCZKI…

POTYCZKI…

- JAKI KOKS! – wokabularzyk Pierworodnego zarasta co raz to nowym kwiatkiem.

I przykładowo, kiedy next level w ulubionej grze jest w zasięgu trzech kliknięć, wtedy właśnie jest koks. Absolutny.

Koks może być. Jeszcze zniosę.

Ale bywa, że interweniuję.

- Idę do kibla! – (wszyscy musimy wiedzieć)

- D o  t o a l e t y. Się mówi – cedzę korektę jak przeciwnik groźbę.

- A ja wolę mówić do kibla.

- A ja wolę żebyś jednak szedł do toalety.

- To idę do toalety. – (ma się w końcu ten autorytet!) - Na kibel!

 

Niedoczekanie!

A i tak niech się cieszy, że nie każę mu chadzać do wychodka za potrzebą!

MAM DWA LATKA, DWA I PÓŁ…

MAM DWA LATKA, DWA I PÓŁ…

Doskonalimy sztukę dialogu. W pocie czoła…

***

- Kce piiiiić!!! – sygnalizuje kulturalnie Córka.

- Może być sok? – w ciemno chwytam za jabłkowy i szklankę.

- Nie! 

- Wody? 

- NIE!!!

- To może mleko?

- N I E ! ! !

- To już nie wiem. To co chcesz?

- K C E  P I Ć !!!

Nie ważne z kim i na jaki temat. Jak się ma dwa lata z hakiem, najważniejsze, to się NIE ZGADZAĆ.

Zawsze i za wszelką cenę.

Całodobowy trening cierpliwości. Rodzicielski survival.

Z CYKLU ABSURDY XXI WIEKU…

Z CYKLU ABSURDY XXI WIEKU…

Nurtuje mnie pytanie.

O te cholerne ślady po klamerkach. Na pewno je znacie.

Jak to możliwe, że ludzkość, która sięga gdzie wzrok nie sięga, nie potrafi udoskonalić tak prostej rzeczy?

Wylądowaliśmy na Księżycu, planujemy załogowe ekspedycje na Marsa. Zeszliśmy w najgłębszą głębię oceanu.

Lądujemy bez podwozia.

Zderzamy hadrony.

Powielamy DNA.

 

Co z tą klamerką, pytam?!?

Czy ktoś wie?

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH, A TYMCZASEM…

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH, A TYMCZASEM…

Od stycznia w salonach EMPIK, w sklepie wydawcy i w innych punktach sprzedaży, mogą Państwo kupić drukowaną wersję

“Macierzyństwa Bez Lukru”

Ukazało się jako dodatek do Czasu Kultury poświęconemu antymacierzyństwu (nr 4/2011)

Wszystkie Autorki zrzekły się dochodu na rzecz Mikołajka.

POLECAMY!!! ZAPRASZAMY!!!