A tymczasem przy śniadaniu…
***
- Pięć do zela! PSEGLAŁEŚ!!! – Młodsza Siostra celuje w Pierworodnego słomką.
- Jak przegrałem? Ja w nic nie grałem! – Pierworodny nie kryje oburzenia, wyrwany z porannej zadumy jawną niesprawiedliwością.
- Glałeś.
- Nie grałem!
- GLAŁEŚ! I PSEGLAŁEŚ!
- Mama, weź jej powiedz, że ja w nic nie grałem! To jak ja mogłem przegrać?!? – universum absurdu nie jest naturalnym środowiskiem Pierworodnego, apeluje więc do Wyższej Instancji.
- On ma rację. W nic nie grał - orzekam zgodnie z prawdą.
- GLAŁ! I PSEGLAŁ! - spojrzenie Młodszej Siostry oznajmia koniec dyskusji. Ostrze słomki celuje wyrzutem w moje sumienie - I TY TES PSEGLAŁAŚ!
***
Rodzicielski Dekalog, przykazanie nr 1 – Nie ingeruj!
Bo pseglas…